| zainspirowane wierszem, przepisane na proze |


happy new yearwszystkie wskazówki poza sekundowej stały prosto na dwunastce, a ludzie zgromadzeni w pokoju byli zahipnotyzowani ruchem tej ostatniej. W pewnym momencie parę osób zaczęło odliczać ostatnie dziesięć sekund do północy. Reszta po chwili się dołączyła. Siedem. Każdy palcem gładzi trzymany w ręku kieliszek. Pięć. Tłum zbił się w jedną bardzo ciasną grupkę. Trzy. Chłopak najbliżej zegarka zaczął powoli kręcić korkiem od szampana. Jeden. Jakby trochę głośniej. I w końcu whappy new year


bez happy enduPokój stał niemal całkiem pusty, a jeżeli już coś w nim było, to okropnie brudne, zniszczone i zaniedbane. Na początku bardzo krótka sień, z której można było albo wejść do łazienki, albo dalej do mieszkania, do pomieszczenia, które jednocześnie służyło jako salon, kuchnia i przejście do sypialni. Obdartym ścianom idealnie akompaniował stos brudnych i potłuczonych naczyń w kuchennym zlewie. Z cicha przygrywały temu resztki jedzenia zaschniętego i wgryzionego stół stojący na środku pokobez happy endu
dzielo fizyki
--
oposite of war isn't peace, it's creation
--
change one thing change everything~
--
oposite of war isn't peace, it's creation
--
change one thing change everything~
--
oposite of war isn't peace, it's creation
--
change one thing change everything~
nie musisz na dA, wystarczy na gadu, jeśli nie chcesz się chwalić swoimi umiejętnościami ; P
--
change one thing change everything~
--
This is the first thing / I have understood:
Time is the echo of an axe / Within a wood.
Philip Larkin
--
oposite of war isn't peace, it's creation
Previous Page12345...Next Page